<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>pomarańcze w Pudełku</title>
	<atom:link href="http://orangeinthebox.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://orangeinthebox.wordpress.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sat, 21 May 2011 21:07:44 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='orangeinthebox.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>pomarańcze w Pudełku</title>
		<link>http://orangeinthebox.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://orangeinthebox.wordpress.com/osd.xml" title="pomarańcze w Pudełku" />
	<atom:link rel='hub' href='http://orangeinthebox.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Wpływ Kultury na kulturę</title>
		<link>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/05/21/wplyw-kultury-na-kulture/</link>
		<comments>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/05/21/wplyw-kultury-na-kulture/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 May 2011 21:04:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>grunniens</dc:creator>
				<category><![CDATA[czas]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[pociąg]]></category>
		<category><![CDATA[podróż]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://orangeinthebox.wordpress.com/?p=416</guid>
		<description><![CDATA[Trasa Białystok-Lublin pokonywana pociągiem składa się z dwóch etapów, których punktem wspólnym jest Warszawa, która jednoczy wszystko i wszystkich, choćby i bez ich woli. Podróż wysokiej klasy pojazdem pociągowym, szybszym i wygodniejszym od pociągowego konia, trwa od pięciu do sześciu godzin w zależności od długości trwania przerwy we wspomnianym punkcie wspólnym, jak również od spóźnień, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=orangeinthebox.wordpress.com&amp;blog=6843325&amp;post=416&amp;subd=orangeinthebox&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Trasa Białystok-Lublin pokonywana pociągiem składa się z dwóch etapów, których punktem wspólnym jest Warszawa, która jednoczy wszystko i wszystkich, choćby i bez ich woli. Podróż wysokiej klasy pojazdem pociągowym, szybszym i wygodniejszym od pociągowego konia, trwa od pięciu do sześciu godzin w zależności od długości trwania przerwy we wspomnianym punkcie wspólnym, jak również od spóźnień, które krystalizują się w nową i niechlubną tradycję PKP i tysiąca i jednej podspółki. Punkt wspólny w tym samym stopniu, w jakim łączy, w takim i rozdziela, jest jak punkt symetrii, do którego wszystko się odnosi i do którego zmierza, ale który zmienia figury, obrazy i znaczenia w ich przeciwności, odbicia, w których rozpoznać można jeszcze kształt dawnego przedmiotu, ale który niepodważalnie jest już innym tworem. Warszawa łączy trasy, ale rozdziela pociągi. Nieważne, jak jechało się do tego punktu, bo od niego rozpoczyna się całkowicie nowa historia, mogąca być połączona z poprzednią wyłącznie jednym ogniwem warszawskim. Do Warszawy jechałem w warunkach niemalże luksusowych &#8211; cztery osoby w przedziale, otwarte okna zapewniające przeciąg i wygodne miejsce. Przy centralnej wziąłem swe tobołki podróżne i wypełzłem jak ten żuczek z pociągu. Zbadałem sytuację peronową i zaszedłem tam, gdzie powinienem był zajść. I nadjechał pociąg do Lublina.</p>
<p style="text-align:justify;">Hordy tatarskie obległy drzwi i dybały zaciekle na moment, gdy pojawi się luka i będzie można wtargnąć do środka. Moje wtargnięcie było stosunkowo późne, bo nie chciało mi się przeciskać łokciami i tłuc ludzi stukilowym plecakiem. Po wyczekaniu swojego wylądowałem przy oknie w przedziale rowerowym. Stać niewygodnie i nudno, myślę więc, popodziwiam Polskę. Po paru minutach dałem sobie spokój. W międzyczasie współludzie w rowerowni się porozsiadali i postawili nóżki, mi zaś ostał się ów zakątek przy oknie, ze zdobycia którego tak byłem zadowolony. Gapię się na okno i zmuszam się do podziwiania. Ach, Polska, ach, kraju zielony, twe pola uprawne i fabryki, wsie i miasta, konie pociągowe i pociągi turkoczące po nieukradzionych jeszcze torach! Nuda, nuda! krajobraz nie wypalił, trzeba zmienić źródło zainteresowań, wyciągnę książkę i będę jak poeta z książką w dłoni i rozwianym włosem stał przy otwartym oknie i napawał się lekturą.</p>
<p style="text-align:justify;">Lekturą zajmowałem się tylko odrobinę podczas etapu białostocko-warszawkiego, zaś etap warszawsko-lubelski lektura  wypełniła w całości, a była nią <em>Alchemia słowa</em> Jana Parandowskiego. Wyborna, poznanie wielu smaczków związanych z życiem i twórczością wielkich pisarzy, opatrzonych wnikliwymi komentarzami autora. Do tego Parandowski ma bardzo lekki styl, co jest wyjątkowo widoczne w porównaniu z antologią tekstów o sztuce autorstwa Umberto Eco, która leży na półce już co najmniej od roku.</p>
<p style="text-align:justify;">Książka taka jak ta oczyszcza umysł. Albo: dobra książka. Albo jeszcze ogólniej: kultura. Kultura, która spychana jest na dalszy tor i zastępowana jest miernymi podrobami. Zapewne zawsze tak było, w mniejszym czy w większym stopniu. <em>Zamiast czytać &#8222;Króla-Ducha&#8221; /oglądałem &#8222;Dynastię&#8221;</em>. Wszystko staje się coraz bardziej dostępne, wszystko staje się łatwiejsze, zarówno to, co wielkie, jak i to, co miałkie; to, co kiedyś było trudne do zdobycia, dziś wymaga jedynie heroicznego wypadu do biblioteki. Z rzeczami niewielkiej wagi jest inaczej, nie zachowują się w ponadczasowym katalogu, ale tworzą kategorię, odświeżaną co kilka lat nowymi bzdurami, zawsze łatwo dostępnymi &#8211; a dziś &#8211; banalnymi do zdobycia.</p>
<p style="text-align:justify;">Kilka kliknięć, tam i tam, tu i ówdzie, przecież to tylko chwilka, chwila, chwilunia, moment, nic nie znaczący w kontekście całego dnia. Książka wymaga godzin, strona internetowa wymaga sekundy. Ale ironiczny czas sprawia, że to książka daje przestrzeń, daje sekundy, minuty, godziny i dni. Zmienia perspektywę, rozszerza ją i pozwala uczciwie ocenić każdy szczegół.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/orangeinthebox.wordpress.com/416/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/orangeinthebox.wordpress.com/416/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/orangeinthebox.wordpress.com/416/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/orangeinthebox.wordpress.com/416/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/orangeinthebox.wordpress.com/416/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/orangeinthebox.wordpress.com/416/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/orangeinthebox.wordpress.com/416/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/orangeinthebox.wordpress.com/416/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/orangeinthebox.wordpress.com/416/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/orangeinthebox.wordpress.com/416/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/orangeinthebox.wordpress.com/416/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/orangeinthebox.wordpress.com/416/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/orangeinthebox.wordpress.com/416/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/orangeinthebox.wordpress.com/416/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=orangeinthebox.wordpress.com&amp;blog=6843325&amp;post=416&amp;subd=orangeinthebox&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/05/21/wplyw-kultury-na-kulture/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/ff3e16de85fab73ad0e65499fed9272a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">grunniens</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Myśl gitarowa</title>
		<link>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/05/14/mysl-gitarowa/</link>
		<comments>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/05/14/mysl-gitarowa/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 May 2011 16:44:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>grunniens</dc:creator>
				<category><![CDATA[gitara]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://orangeinthebox.wordpress.com/?p=413</guid>
		<description><![CDATA[Wczorajsze plany nauki zderzyły się z faktem kupienia strun do gitary i poszły na dno niczym Titanic po zderzeniu się z lodowcem. Od dawna nie grałem na gitarze elektrycznej, bo niczęsto bywam w domu, a ostatnio poszła mi jeszcze struna, tak więc musiałem przesiąść się na starą gitarę klasyczną produkcji radzieckiej, której nie da się [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=orangeinthebox.wordpress.com&amp;blog=6843325&amp;post=413&amp;subd=orangeinthebox&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Wczorajsze plany nauki zderzyły się z faktem kupienia strun do gitary i poszły na dno niczym Titanic po zderzeniu się z lodowcem. Od dawna nie grałem na gitarze elektrycznej, bo niczęsto bywam w domu, a ostatnio poszła mi jeszcze struna, tak więc musiałem przesiąść się na starą gitarę klasyczną produkcji radzieckiej, której nie da się nawet dokładnie nastroić, tak więc bez porównania. Nakładanie strun jak zawsze było nieco problematyczne, zdecydowanie za rzadko się tym zajmuję. Jedna struna w trakcie poszła, bach, i tyle jej było widać. Nie ta, co zwykle. Inna. Udało się ją zastąpić i nałożyć resztę bez niespodzianek. A potem, ach, piękne jest granie na gitarze! Zwłaszcza po dłuższej przerwie, gdy człowiek jest wygłodniały dźwięków i odcisków na palcach.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/orangeinthebox.wordpress.com/413/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/orangeinthebox.wordpress.com/413/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/orangeinthebox.wordpress.com/413/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/orangeinthebox.wordpress.com/413/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/orangeinthebox.wordpress.com/413/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/orangeinthebox.wordpress.com/413/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/orangeinthebox.wordpress.com/413/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/orangeinthebox.wordpress.com/413/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/orangeinthebox.wordpress.com/413/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/orangeinthebox.wordpress.com/413/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/orangeinthebox.wordpress.com/413/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/orangeinthebox.wordpress.com/413/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/orangeinthebox.wordpress.com/413/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/orangeinthebox.wordpress.com/413/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=orangeinthebox.wordpress.com&amp;blog=6843325&amp;post=413&amp;subd=orangeinthebox&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/05/14/mysl-gitarowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/ff3e16de85fab73ad0e65499fed9272a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">grunniens</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Pedagogika</title>
		<link>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/05/12/pedagogika/</link>
		<comments>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/05/12/pedagogika/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 May 2011 22:32:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>grunniens</dc:creator>
				<category><![CDATA[1]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[pedagogika]]></category>
		<category><![CDATA[praktyki]]></category>
		<category><![CDATA[rozdwojenie]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła]]></category>
		<category><![CDATA[tsunami]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://orangeinthebox.wordpress.com/?p=408</guid>
		<description><![CDATA[Dziś szykują mi się wagary i wedle hurra-optymistycznego scenariusza pouczę się do nadciągającej sesji. Pytanie brzmi: w ilu przypadkach hurra-optymistyczne scenariusze się sprawdzają? Warianty, jak zawsze, są dwa, albo nad tym się głębiej zastanowić, albo zrobić coś, by owo zjawisko zmienić. Się okaże. Jutro pewnie zdam relację (gdyż zdawanie relacji też w pewną statystykę się [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=orangeinthebox.wordpress.com&amp;blog=6843325&amp;post=408&amp;subd=orangeinthebox&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Dziś szykują mi się wagary i wedle hurra-optymistycznego scenariusza pouczę się do nadciągającej sesji. Pytanie brzmi: w ilu przypadkach hurra-optymistyczne scenariusze się sprawdzają? Warianty, jak zawsze, są dwa, albo nad tym się głębiej zastanowić, albo zrobić coś, by owo zjawisko zmienić. Się okaże. Jutro pewnie zdam relację (gdyż zdawanie relacji też w pewną statystykę się wpisuje).</p>
<p style="text-align:justify;">We czwartek byłem na rozmowie z pedagogiem i dowiedziałem się jakie to te dzieci paskudne (i jacy ci rodzice paskudniejsi). I tak mnie naszła myśl, co z tego, że się w szkole natrudzą, jeśli dzieciak wróci do domu, wróci do swojego świata, i wszystkie wartości nakreślone mu przez kadrę pedagogiczną, nauczycieli, etc, zostaną szybko zastąpione przez inny model wartościowania i sposób życia?  Albo taka osoba zacznie się buntować, czy to szkole, czy rodzicom, czy też całemu światu, albo zacznie żyć w permanentnej schizofreniim, rozdwojeniu jaźni i przyodziewaniem odpowiedniej twarzy do odpowiedniej sytuacji. Ewolucja na swój sposób. Ale wszak w miarę dorastania przybywa kolejnych światów &#8211; świat znajomych, świat podwórka, świat idoli, świat mistyki (wciąż spychanej na pobocze, ale mimo wszystko istniejącej w psychice). Wraz z kolejnymi światami, od których ciężko wymagać, by były jednolite, pojawiają się kolejne wybory buntu lub schizofrenii. A z każdym wyborem stan się pogłębia.</p>
<p style="text-align:justify;">Zaskoczeniem nie było dla mnie żadnym też to, że sporą grupą dzieci problemowych są dzieci wywodzące się z dobrych, zamożnych domów. Rodzice spychają wychowanie na kogokolwiek czy cokolwiek innego &#8211; jakże dobrze znany przykład niańki w postaci włączonego telewizora &#8211; a dzieci wzrastają z mnóstwem różnych cząstkowych wychowawców z których nie da się złożyć jednego całego. Słyszałem dziś przykład o rodzicach, którzy nie mogą dać sobie rady z szóstoklasistką. Bo ta się gdzieś po drodze zgubiła i już nie odnajduje w swoim świecie rodziców.</p>
<p style="text-align:justify;">Olaboga, ale brzmię pedagogicznie. Jeszcze wspomnę, bo scenka urocza, jak w świetlicy chłopcy z klasy, tak na moje niewprawione oko, czwartej, bawili się klockami w tsunami. Tyle pozytywnej energii  w dzieciach, potrafić wynieść zabawę ze wszystkiego, zachwycające!</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/orangeinthebox.wordpress.com/408/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/orangeinthebox.wordpress.com/408/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/orangeinthebox.wordpress.com/408/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/orangeinthebox.wordpress.com/408/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/orangeinthebox.wordpress.com/408/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/orangeinthebox.wordpress.com/408/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/orangeinthebox.wordpress.com/408/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/orangeinthebox.wordpress.com/408/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/orangeinthebox.wordpress.com/408/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/orangeinthebox.wordpress.com/408/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/orangeinthebox.wordpress.com/408/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/orangeinthebox.wordpress.com/408/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/orangeinthebox.wordpress.com/408/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/orangeinthebox.wordpress.com/408/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=orangeinthebox.wordpress.com&amp;blog=6843325&amp;post=408&amp;subd=orangeinthebox&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/05/12/pedagogika/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/ff3e16de85fab73ad0e65499fed9272a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">grunniens</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Praktyki</title>
		<link>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/05/11/praktyki/</link>
		<comments>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/05/11/praktyki/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 May 2011 18:44:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>grunniens</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://orangeinthebox.wordpress.com/?p=403</guid>
		<description><![CDATA[Od niedzieli w Białymstoku, a od poniedziałku grzecznie drepczę do mojej podstawówki, której numer jest czterdzieści i cztery. Za każdym razem jak jestem tam, siedząc na ostatniej ławce obserwując klasę albo czekając na przerwach na lekcje, mam inne odczucia. Od sentymentu, którym ostatnio byłem przeżarty do cna, do znudzenia, przebąkującego tu i ówdzie. Ostatnio, jak [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=orangeinthebox.wordpress.com&amp;blog=6843325&amp;post=403&amp;subd=orangeinthebox&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Od niedzieli w Białymstoku, a od poniedziałku grzecznie drepczę do mojej podstawówki, której numer jest czterdzieści i cztery.</p>
<p style="text-align:justify;">Za każdym razem jak jestem tam, siedząc na ostatniej ławce obserwując klasę albo czekając na przerwach na lekcje, mam inne odczucia. Od sentymentu, którym ostatnio byłem przeżarty do cna, do znudzenia, przebąkującego tu i ówdzie. Ostatnio, jak byłem w domu, Białystok zdał mi się miastem duchów, śladów przeszłego &#8211; gdziekolwiek nie poszedłem, widziałem siebie sprzed kilku lat, w różnych okolicznościach, z różnymi ludźmi, z różnymi podejściami do życia. I idąc po zmroku chodnikiem wzdłuż pobliskiej ulicy, przypominało mi się co robiłem, gdzie szedłem, co było mym celem. Cele&#8230; te zmieniały się tyle razy, że sam nie wiem, w której najlepiej mi się zamknąć.</p>
<p style="text-align:justify;"> Drugi brzeg &#8211; jakie to straszne musi być gadać co roku to samo! Już nawet samo słuchanie oczywistych oczywistości mierziło mnie. Poza przyrodą, bo z geografii byłem zawsze nogą, może nie amputowaną, ale co najmniej kulejącą, więc treści przekazywane mi banałami nie się nie wydawały. Ale angielski, polski, matematyka, nuda, nuda, nuda. Może w gimnazjach, a zwłaszcza w liceach sytuacja jest pod tym względem lepsza, ale póki co zraziłem się do edukacji w której miałbym grać rolę nauczyciela.</p>
<p style="text-align:justify;">Dopiero jedna trzecia za mną, a nuż coś jeszcze przebłyśnie.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/orangeinthebox.wordpress.com/403/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/orangeinthebox.wordpress.com/403/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/orangeinthebox.wordpress.com/403/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/orangeinthebox.wordpress.com/403/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/orangeinthebox.wordpress.com/403/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/orangeinthebox.wordpress.com/403/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/orangeinthebox.wordpress.com/403/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/orangeinthebox.wordpress.com/403/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/orangeinthebox.wordpress.com/403/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/orangeinthebox.wordpress.com/403/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/orangeinthebox.wordpress.com/403/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/orangeinthebox.wordpress.com/403/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/orangeinthebox.wordpress.com/403/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/orangeinthebox.wordpress.com/403/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=orangeinthebox.wordpress.com&amp;blog=6843325&amp;post=403&amp;subd=orangeinthebox&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/05/11/praktyki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/ff3e16de85fab73ad0e65499fed9272a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">grunniens</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>póki się nie rozmyślę</title>
		<link>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/04/18/poki-sie-nie-rozmysle/</link>
		<comments>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/04/18/poki-sie-nie-rozmysle/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Apr 2011 21:49:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>grunniens</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://orangeinthebox.wordpress.com/?p=400</guid>
		<description><![CDATA[Widziałem dziś kota. Żłopał wodę z kałuży. Woda w kałuży była brudna, więc się w niej nie odbijał. Poza tym było ciemno. Widziałem go dwadzieścia minut temu, a wtedy było ciemno, ciemniej niż teraz nawet, bo teraz mam światło i cywilizację. Tam był kot i świat, gdzie istnieją wiatr i brudne kałuże. I koty. Miał [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=orangeinthebox.wordpress.com&amp;blog=6843325&amp;post=400&amp;subd=orangeinthebox&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Widziałem dziś kota. Żłopał wodę z kałuży. Woda w kałuży była brudna, więc się w niej nie odbijał. Poza tym było ciemno. Widziałem go dwadzieścia minut temu, a wtedy było ciemno, ciemniej niż teraz nawet, bo teraz mam światło i cywilizację. Tam był kot i świat, gdzie istnieją wiatr i brudne kałuże. I koty.</p>
<p style="text-align:justify;">Miał uszy jak żbik, szpiczaste takie. Ale bez frędzli. Był mały i biały w czarne łaty. Na początku, widząc kota, łaty i kałużę, zrobiło mi się go żal, źle mu musi być na świecie. A być może i mu zrobiło się żal mnie, widząc mój chód na dwóch nogach korony stworzenia, moje okulary, kapelusz i przemieszczanie się z jednego miejsca na drugie i moje troski o dokarmianie Molocha.</p>
<p style="text-align:justify;">Kot na początku zwiał. Niedaleko, bo nie wiadomo, czy znalazłby równie dobrą kałużę. Pewnie by znalazł, tak myślę, ale zapewne nie chce tracić dobrego miejsca. Patrzył na mnie, obserwował, co robię. Zrobiłem parę kroków wzdłóż kałuży, zaczynając już myśleć, że póki jestem, to nic nie zrobi. Po chwili jednak krok po kroku przybliżył się i kontynuował picie, nadal pozostając czujny &#8211; gdy ukucnąłem, natychmiast podniósł łeb i patrzył, co robię. Jako że nie robiłem nic, pił dalej. Potem poszedłem dalej.</p>
<p style="text-align:justify;">*</p>
<p style="text-align:justify;">Miało być coś jeszcze, ale zapomniałem. Epifania wywołana futrzakiem nie przetrzymała próby czasu i mojego rozmyślania się.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/orangeinthebox.wordpress.com/400/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/orangeinthebox.wordpress.com/400/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/orangeinthebox.wordpress.com/400/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/orangeinthebox.wordpress.com/400/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/orangeinthebox.wordpress.com/400/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/orangeinthebox.wordpress.com/400/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/orangeinthebox.wordpress.com/400/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/orangeinthebox.wordpress.com/400/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/orangeinthebox.wordpress.com/400/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/orangeinthebox.wordpress.com/400/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/orangeinthebox.wordpress.com/400/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/orangeinthebox.wordpress.com/400/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/orangeinthebox.wordpress.com/400/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/orangeinthebox.wordpress.com/400/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=orangeinthebox.wordpress.com&amp;blog=6843325&amp;post=400&amp;subd=orangeinthebox&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/04/18/poki-sie-nie-rozmysle/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/ff3e16de85fab73ad0e65499fed9272a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">grunniens</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>marze( )</title>
		<link>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/03/10/marze/</link>
		<comments>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/03/10/marze/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Mar 2011 13:10:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>grunniens</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://orangeinthebox.wordpress.com/?p=394</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze dwa wpisy. Dzisiaj miałem jedno kolokwium, powinno być dobrze. Ale drogi tego, jak powinno być, a jak jest, często się rozchodzą w odległych kierunkach, tak więc to nie przeświadcza o niczym. We wtorek mam ostatnie kolokwium , które też pójść dobrze powinno; to powinno jest jeszcze bardziej niepewne niż wcześniejsze, bo wybiega w przyszłość, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=orangeinthebox.wordpress.com&amp;blog=6843325&amp;post=394&amp;subd=orangeinthebox&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Jeszcze dwa wpisy. Dzisiaj miałem jedno kolokwium, powinno być dobrze. Ale drogi tego, jak powinno być, a jak jest, często się rozchodzą w odległych kierunkach, tak więc to nie przeświadcza o niczym. We wtorek mam ostatnie kolokwium , które też pójść dobrze powinno; to powinno jest jeszcze bardziej niepewne niż wcześniejsze, bo wybiega w przyszłość, ale, ale, ale od czasu do czasu nie zaszkodzi być dobrej myśli.</p>
<p style="text-align:justify;">Plan pisania opowiadania co miesiąc wydaje się, że spalił się na panewce, bo jak na razie gotowy mam tylko twór styczniowy. Typowo dla mnie, zastanawiam się, jak można by to obejść.</p>
<p style="text-align:justify;">I wskrzeszenie pomarańczy i pastwiska, ha, tak na wiosnę, podczepić moje pomarańcze pod pomarańcze hiszpańskie na drzewach i mieć nadzieję, że wzrosną jak one. Jak na razie co miesiąc uderzenie w serce i wdech w usta. Ot taka awangrowa reanimacja.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/orangeinthebox.wordpress.com/394/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/orangeinthebox.wordpress.com/394/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/orangeinthebox.wordpress.com/394/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/orangeinthebox.wordpress.com/394/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/orangeinthebox.wordpress.com/394/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/orangeinthebox.wordpress.com/394/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/orangeinthebox.wordpress.com/394/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/orangeinthebox.wordpress.com/394/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/orangeinthebox.wordpress.com/394/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/orangeinthebox.wordpress.com/394/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/orangeinthebox.wordpress.com/394/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/orangeinthebox.wordpress.com/394/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/orangeinthebox.wordpress.com/394/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/orangeinthebox.wordpress.com/394/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=orangeinthebox.wordpress.com&amp;blog=6843325&amp;post=394&amp;subd=orangeinthebox&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/03/10/marze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/ff3e16de85fab73ad0e65499fed9272a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">grunniens</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>А день&#8230; какой был день тогда?           Ах да &#8211; среда!..</title>
		<link>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/03/02/%d0%b0-%d0%b4%d0%b5%d0%bd%d1%8c-%d0%ba%d0%b0%d0%ba%d0%be%d0%b9-%d0%b1%d1%8b%d0%bb-%d0%b4%d0%b5%d0%bd%d1%8c-%d1%82%d0%be%d0%b3%d0%b4%d0%b0-%d0%b0%d1%85-%d0%b4%d0%b0-%d1%81%d1%80%d0%b5/</link>
		<comments>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/03/02/%d0%b0-%d0%b4%d0%b5%d0%bd%d1%8c-%d0%ba%d0%b0%d0%ba%d0%be%d0%b9-%d0%b1%d1%8b%d0%bb-%d0%b4%d0%b5%d0%bd%d1%8c-%d1%82%d0%be%d0%b3%d0%b4%d0%b0-%d0%b0%d1%85-%d0%b4%d0%b0-%d1%81%d1%80%d0%b5/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Mar 2011 16:27:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>grunniens</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://orangeinthebox.wordpress.com/?p=390</guid>
		<description><![CDATA[Słońce dziś zaświeciło specyficznie. Nie zimowo, ale letnio. snieg się roztapia, potem spada kolejny, jest cieplej, potem znowu jest zimniej. Każda zmiana daje nadzieję, że zbliża się już wiosna, ale to słońce jest decydującym wskaźnikiem. Wszedłem pół godziny temu do pokoju, a pomarańczowe słońce zachodząc świeciło nam wprost w okno. Już znikło, schowało się w [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=orangeinthebox.wordpress.com&amp;blog=6843325&amp;post=390&amp;subd=orangeinthebox&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Słońce dziś zaświeciło specyficznie. Nie zimowo, ale letnio. snieg się roztapia, potem spada kolejny, jest cieplej, potem znowu jest zimniej. Każda zmiana daje nadzieję, że zbliża się już wiosna, ale to słońce jest decydującym wskaźnikiem. Wszedłem pół godziny temu do pokoju, a pomarańczowe słońce zachodząc świeciło nam wprost w okno. Już znikło, schowało się w fioletowej zorzy ponad blokami, ale zanim to się stało, to świeciło przez chwilę nostalgicznym popołudniem letniej pory.</p>
<p style="text-align:justify;">Parę dni temu pomyślałem, żeby napisać o skrzyżowaniu pijaczków, musiałem się po drodze rozmyślić, jako że do tej pory jeszcze tego nie ma. W mojej drodze na przystanek mijam jedno skrzyżowanie. W jednym roku jest sklep akoholowy i bar, naprzeciwko Żabka, dalej na prawo od żabki kiosk i Stokrotka, a w ostatnim rogu jest ogrodzona powierzchnia należąca do liceum im. Staszica, o którym jedni mówią, ci którzy tam się uczą, że jest najlepsze, a inni, wszyscy pozostali, twierdzą, że jest to siedlisko snobizmu. I o każdej porze dnia i nocy można wypatrzeć na owym skrzyżowaniu panów w znoszonych kurtkach i zarośniętych mordach, którzy najbardziej wymyślnymi sposobami starają się wyperswadować przechodni z pieniędzy. Robi to się z czasem męczące, gdy w trakcie każdego przejścia tą trasą automatycznie wypatruje się grupki wesołych panów, żłopaczy tanich trunków, a potem odmawia się im, a ich smutne, modre oczka odwracają się od ciebie w poszukiwaniu bardziej życzliwych dawców.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/orangeinthebox.wordpress.com/390/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/orangeinthebox.wordpress.com/390/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/orangeinthebox.wordpress.com/390/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/orangeinthebox.wordpress.com/390/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/orangeinthebox.wordpress.com/390/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/orangeinthebox.wordpress.com/390/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/orangeinthebox.wordpress.com/390/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/orangeinthebox.wordpress.com/390/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/orangeinthebox.wordpress.com/390/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/orangeinthebox.wordpress.com/390/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/orangeinthebox.wordpress.com/390/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/orangeinthebox.wordpress.com/390/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/orangeinthebox.wordpress.com/390/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/orangeinthebox.wordpress.com/390/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=orangeinthebox.wordpress.com&amp;blog=6843325&amp;post=390&amp;subd=orangeinthebox&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/03/02/%d0%b0-%d0%b4%d0%b5%d0%bd%d1%8c-%d0%ba%d0%b0%d0%ba%d0%be%d0%b9-%d0%b1%d1%8b%d0%bb-%d0%b4%d0%b5%d0%bd%d1%8c-%d1%82%d0%be%d0%b3%d0%b4%d0%b0-%d0%b0%d1%85-%d0%b4%d0%b0-%d1%81%d1%80%d0%b5/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/ff3e16de85fab73ad0e65499fed9272a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">grunniens</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>weekend</title>
		<link>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/02/28/weekend/</link>
		<comments>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/02/28/weekend/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Feb 2011 23:21:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>grunniens</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://orangeinthebox.wordpress.com/?p=385</guid>
		<description><![CDATA[Tytułowy dzień i skrawki dwóch okalających spędzone poza Lublinem, w Świerszczowie. Tak sądzę. Nazwy nie jestem pewien w stu procentach, być może gdzieś są jakieś inne samogłoski od tych zapisanych. Ale to już tak na marginesie. Wyprawa ciekawa chociażby dlatego, że nie była zwykłym weekendem spędzonym w naszym kolorowym Lublinie, gdzie spędzałbym czas mało pożytecznie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=orangeinthebox.wordpress.com&amp;blog=6843325&amp;post=385&amp;subd=orangeinthebox&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Tytułowy dzień i skrawki dwóch okalających spędzone poza Lublinem, w Świerszczowie. Tak sądzę. Nazwy nie jestem pewien w stu procentach, być może gdzieś są jakieś inne samogłoski od tych zapisanych. Ale to już tak na marginesie. Wyprawa ciekawa chociażby dlatego, że nie była zwykłym weekendem spędzonym w naszym kolorowym Lublinie, gdzie spędzałbym czas mało pożytecznie udając, iż spędzam go pożytecznie na nauce, z czego wynikałoby, że dzień sobotni pożyteczny byłby jeszcze w mniejszym stopniu. A tak miałem naprawdę interesujący wypad.</p>
<p style="text-align:justify;">W ogóle o tym, że jednak pojadę wyszło gdzieś w okolicach czwartku. Wcześniej było tak, Dominika zaprasza Judytę, ta co nieco przebąkuje, żebym ja też pojechał, potem Dorian także coś o tym przebąkuje, ach, ach, czar mojej osoby, Dominika pyta więc rodziców, czy niejakiego Kubę też przyjąć mogą, na co odpowiedź brzmi oczywiście &#8211; przypuszczam, że brzmiało to coś w stylu &#8211; &#8222;eee&#8230;?! że co&#8221;, co później okazuje się, że mieli inną istotę o tym imieniu na myśli, która z moją istotą w istocie samej rzeczy nie ma niczego wspólnego poza mianem. Esmeralda wraca do Ridża, a Eugenia wraca z zakupów i mamy scenariusz na kolejny odcinek telenoweli gotowy.</p>
<p style="text-align:justify;">W najnowszej operze dodali możliwość instalowania wtyczek, więc korzystając z pierwszej lepszej okazji znalazłem sobie jedną sympatyczną &#8211; wśród mnóstwa innych, które wtedy poinstalowałem (a potem często odinstalowywałem) &#8211; będącą małym notatnikiem na tymczasowe cele życiowe. Zacząłem więc je sobie tam wklepywać, żeby móc od czasu do czasu otworzyć to i ponapawać się tym, ile mi jeszcze atrakcji życiowych do wypełnienia pozostało. Obecnie mam dwanaście. Czekam na satysfakcję wykreślania ich po kolei. Oczywiście w miarę upływu czasu będą pojawiały się kolejne, żeby zachować zdrowy deficyt wypełnionych zadań.</p>
<p style="text-align:justify;">Przy temacie deficytu wypełnionych zadań &#8211; znalazłem dzisiaj serial <em>The Walking Dead</em> &#8211; horroro-dramat albo i odwrotnie, w każdym razie jest bardzo dobrze, chociaż o tym, że będzie bardzo dobrze wiedziałem, gdy przeczytałem, że reżyserem tego będzie Frank Darabont, którego pokochałem miłością bezgraniczną za zakończenie <em>Mgły. </em></p>
<p style="text-align:justify;"><em></em>Deficytu w związku z powyższym tłumaczyć raczej nie muszę.</p>
<p style="text-align:justify;">Wracając do wyjazdu weekendowego &#8211; wbrew pozorom pouczyć się też miałem okazję, teksty wszystkie na kolos vol 2 z tłumaczenia rus zostały przeczytane, wraz z wszystkimi szczególnymi frazami i słowami pozaznaczanymi. Tylko pozozanaczanymi, bo branie kilku tomów słowników na wypad za miasto uznałem za ciut niestosowne. To jeszcze pozostając w tematach okołodeficytowych. Poza tym, sporo planszówek. Głównie <em>Osadników</em>, którzy przejedli się do takiego stopnia, że zaczęliśmy wymyślać własne zasady. O, pewna doza niewyspania wynikająca z powyższego również.  Dalej, były króliki, sanki, tak dawno nie kultywowane, spacery po zamarzniętym lesie, który od zamarzniętego jeziora różni się tylko ilością drzew tam się znajdujących. Odnośnie jeziora, to skorzystałem z okazji i popływałem na nim, jako że nie mogłem w. Dobrze, że jeden przyimek nie zmienił się w drugi.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/orangeinthebox.wordpress.com/385/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/orangeinthebox.wordpress.com/385/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/orangeinthebox.wordpress.com/385/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/orangeinthebox.wordpress.com/385/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/orangeinthebox.wordpress.com/385/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/orangeinthebox.wordpress.com/385/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/orangeinthebox.wordpress.com/385/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/orangeinthebox.wordpress.com/385/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/orangeinthebox.wordpress.com/385/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/orangeinthebox.wordpress.com/385/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/orangeinthebox.wordpress.com/385/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/orangeinthebox.wordpress.com/385/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/orangeinthebox.wordpress.com/385/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/orangeinthebox.wordpress.com/385/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=orangeinthebox.wordpress.com&amp;blog=6843325&amp;post=385&amp;subd=orangeinthebox&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/02/28/weekend/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/ff3e16de85fab73ad0e65499fed9272a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">grunniens</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>luty</title>
		<link>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/02/24/luty/</link>
		<comments>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/02/24/luty/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Feb 2011 22:41:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>grunniens</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://orangeinthebox.wordpress.com/?p=380</guid>
		<description><![CDATA[&#8230;jaki jest, każdy widzi. Model typowy lutego pojawia się w nowoczesnej wersji, a ja łaknę innowacji. Owszem, luty pełen pluch, deszczów i roztopów był depresyjny, ale był przynajmniej cieplejszy. Za zimno mi. Zdecydowanie. Od zamkniętego pomieszczenia do kolejnego zamkniętego pomieszczenia i ogrzewać się. O ironio, mój pokój w akademiku przez dość długi czas nie spełniał [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=orangeinthebox.wordpress.com&amp;blog=6843325&amp;post=380&amp;subd=orangeinthebox&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">&#8230;jaki jest, każdy widzi. Model typowy lutego pojawia się w nowoczesnej wersji, a ja łaknę innowacji. Owszem, luty pełen pluch, deszczów i roztopów był depresyjny, ale był przynajmniej cieplejszy. Za zimno mi. Zdecydowanie.</p>
<p style="text-align:justify;">Od zamkniętego pomieszczenia do kolejnego zamkniętego pomieszczenia i ogrzewać się. O ironio, mój pokój w akademiku przez dość długi czas nie spełniał tych wymagań zamkniętego pomieszczenia, bowiem nagrzewanie się w nim było nieco nierealne. O tak, pokój bez mała wadliwy. Do kaloryfera zachodzili kilkakrotnie, podobnie z klamką. Po ostatniej naprawie grzejnika ten podziałał parę godzin i zamarzł na nowo, ale w przeciągu kilku dni doszedł do tolerowanego poziomu, z klamką nieco inaczej. W ogóle klamkę mamy wybitną, a wybitność klamki polega na tym, że zamykając drzwi trzeba się usilinie skupić, by przypadkiem jej ze sobą nie zabrać. Mimo fachowych fachowców napraw klamka nadal pozostaje w stanie płynnym, tj. przechodzi z drzwi do podłogi, z rąk do rąk, i cieszy się powszechnym uznaniem.</p>
<p style="text-align:justify;">Przed chwilą do pokoju zawitał Benzyna, postać w akademiku wręcz kultowa, człowiek, który w okresie noworocznym chlał dwa litry wódki dziennie i przeżył, równie dobrze jak semestr zimowy tegorocznego roku akademickiego w trakcie którego rzadko kiedy zdarzały się benzynowe dni trzeźwości. Wpłynął do pokoju niczym ninja, oparł się o szafę, potem postawił krok jeden, drugi i wypłynął na pełne morze środka pokoju. Dałem mu piwo i sobie poszedł. Na odchodnym zapytałem go, ile wydudnił dzisiejszego wieczora. Sześć piw. Litrowych. Ukraińskich, produkowanych na spirytusie. Zdziwiłem się nieco efektem, ale cóż, nawet on kiedyś traci równowagę.</p>
<p style="text-align:justify;">A propo ukraińskiego podejścia do alkoholu &#8211; ostatnio dorwałem ukraińską pepsi. Na etykiecie pod logiem sporą czcionką zaznaczono, iż jest to produkt bezalkoholowy, żeby przypadkiem jakiś ukrainiec szukający procentów się niemiło nie zdziwił.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/orangeinthebox.wordpress.com/380/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/orangeinthebox.wordpress.com/380/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/orangeinthebox.wordpress.com/380/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/orangeinthebox.wordpress.com/380/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/orangeinthebox.wordpress.com/380/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/orangeinthebox.wordpress.com/380/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/orangeinthebox.wordpress.com/380/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/orangeinthebox.wordpress.com/380/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/orangeinthebox.wordpress.com/380/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/orangeinthebox.wordpress.com/380/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/orangeinthebox.wordpress.com/380/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/orangeinthebox.wordpress.com/380/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/orangeinthebox.wordpress.com/380/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/orangeinthebox.wordpress.com/380/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=orangeinthebox.wordpress.com&amp;blog=6843325&amp;post=380&amp;subd=orangeinthebox&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/02/24/luty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/ff3e16de85fab73ad0e65499fed9272a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">grunniens</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Czarny poniedziałek</title>
		<link>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/02/21/czarny-poniedzialek/</link>
		<comments>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/02/21/czarny-poniedzialek/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Feb 2011 22:27:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>grunniens</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://orangeinthebox.wordpress.com/?p=377</guid>
		<description><![CDATA[Zamiast pisać recenzję, która ma być gotowa na jutrzejszy poranek, wchodzę na zaniedbany blog, by napisać coś, o czym jeszcze nie do końca mam pojęcie. Często tak ostatnio bywa, że idę i podsłuchuję ludzi, podglądam ich jak krążą po swoich osobistych orbitach i wyłapuję okruchy tych orbit, czasem wyrwanych zupełnie z kontekstu, zupełnie mi nie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=orangeinthebox.wordpress.com&amp;blog=6843325&amp;post=377&amp;subd=orangeinthebox&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Zamiast pisać recenzję, która ma być gotowa na jutrzejszy poranek, wchodzę na zaniedbany blog, by napisać coś, o czym jeszcze nie do końca mam pojęcie. Często tak ostatnio bywa, że idę i podsłuchuję ludzi, podglądam ich jak krążą po swoich osobistych orbitach i wyłapuję okruchy tych orbit, czasem wyrwanych zupełnie z kontekstu, zupełnie mi nie zrozumiałych, a mimo to będących w jakiś niewytłumaczalny sposób kuszącymi. Możliwe, że ich niejasność jest pokusą. Albo to, że to nie jest moje życie, a życie cudze zawsze jest czymś ciekawszym, nowością na rynku.</p>
<p style="text-align:justify;">(&#8230;)</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/orangeinthebox.wordpress.com/377/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/orangeinthebox.wordpress.com/377/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/orangeinthebox.wordpress.com/377/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/orangeinthebox.wordpress.com/377/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/orangeinthebox.wordpress.com/377/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/orangeinthebox.wordpress.com/377/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/orangeinthebox.wordpress.com/377/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/orangeinthebox.wordpress.com/377/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/orangeinthebox.wordpress.com/377/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/orangeinthebox.wordpress.com/377/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/orangeinthebox.wordpress.com/377/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/orangeinthebox.wordpress.com/377/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/orangeinthebox.wordpress.com/377/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/orangeinthebox.wordpress.com/377/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=orangeinthebox.wordpress.com&amp;blog=6843325&amp;post=377&amp;subd=orangeinthebox&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://orangeinthebox.wordpress.com/2011/02/21/czarny-poniedzialek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/ff3e16de85fab73ad0e65499fed9272a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">grunniens</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
